środa, 29 października 2008

Na zdjęciu polsko-brazylijska kawa pita w mieście Łodzi (gdzie podobno nawet bieganie psom szkodzi...) Kawa macchiato chyba (w każdym razie nazwy były po Włosku), czyli odpowiednik portugalskiego pingado. Jak na Nie-latynoskie warunki to całkiem dobra. A kawa była polsko-brazylijska, bo pita ze znajomą z kraju samby i piłki nożnej.
Łódź, Galeria Łódzka, 10.10.2008

In the photo a polish-brazilian style coffee taken in the City of Łódź (where, supposedly, even running is harmful for the dogs...) Coffee macchiato, I guess (after all the names where in Italian), so the equivalent of the portuguese pingado. As for the non-latin standards , was quiet good. The coffe was polish-brazilian style due to fact that was taken with a friend from the Country of samba and football.
Łódź, Galeria Łódzka, 10.10.2008

Na foto um café polaco-brasileiro tomado na cidade Lodz (onde dizem que, mesmo correndo é prejudicial para os cachorros...) Café macchiato, acho (pelo menos os nomes foram em Italiano), então equivalente do café pingado. Foi bem gostosa, mesmo as condicões foram non-latinos. Café foi polaco-brasileiro, porque tomada com uma amiga do País da samba e futebol. Łódź, Galeria Łódzka, 10.10.2008

6 komentarzy:

ars pisze...

W końcu jakaś aktualizacja :D :P ...
A odnosząc się do tekstu to czy oby na pewno "famba"? :>

Mateusz pisze...

Poprawiłem:]

arstorch pisze...

Um café seu que eu não esqueço, na volta de Santiago de Compostela, no Drinks. Pedindo um café cortado... :-)

Mateusz pisze...

:D a coisa do acustomacao;)

PAPROCH pisze...

Mateusz, nie wytrzymam:-o
Ty potrafisz po portugalsku napisać o mieście Łodzi, gdzie nawet bieganie psom szkodzi?!:-o
RESPECT!

Mateusz pisze...

parafrazując...